7 powodów, dla których warto rysować. Zwykłe rysowanie może znacząco poprawić kreatywność, ale też pomóc się zrelaksować. Red Bull Doodle Art to wymarzona okazja do tego, by chwycić 12. Kształtują osobowość. To, co czytanie książek pozwala nam ulepszyć – sposób, w który oceniamy rzeczywistość, siebie i innych; nasza empatia, nasze wartości, poczucie sprawiedliwości i etyki i bardziej otwarty umysł wpływają na nasze życie tak mocno, że potrafią wspomóc nasze zmienianie się na lepsze. (30) Dla wszystkich dzikich zwierząt ziemi i dla wszystkich latających stworzeń niebios, i wszelkim gadom pełzającym po ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie zielone rośliny. I tak się stało. Rodz. 1. Czyli zwierzęta morskie – w tym gady ssaki morskie mogły być mięsożercami. Masz powody, by rzucić palenie. WHO podaje ponad 100 powodów, dla których warto rzucić palenie, m.in.:. Palacze są bardziej narażeni na cięższy przebieg COVID-19 i na śmierć w wyniku 5 powodów dla których lubię gwasze - jak malować gwaszami. Watch on. 1. Można zaszaleć ze szkicem. Kiedy przygotowuję szkic pod akwarele skupiam dużo uwagi i jestem ostrożna jak saper. Każda linia musi być przemyślana, cienka i lekka, by nie była widoczna pod przezroczystą farbą. Z gwaszami problem nieudanych szkiców znika! Jednak dla tych samych powodów które omawia punkt #A2 z początka tej strony, od jakiegoś już czasu symulowana jest przez Boga sytuacja (opisana w "części #J" tej strony), że jakoby akt stworzenia czy "ewolucji" człowieka miał zajść na nieistniejącej już obecnie planecie zwanej "Terra", zlokalizowanej w układzie Wega z . Piłką rządzi pieniądz – przeszliśmy już nad tym do porządku dziennego. Gdy widzimy transfery opiewające na wielocyfrowe sumy, tylko wzruszamy ramionami. „Taki jest rynek”, mówimy sobie, traktując to jako stały element tego biznesu. Pod ostrzałem kibiców rzadko znajduje się już Manchester City czy PSG. Jest pod nim za to – zwłaszcza w Niemczech, gdzie scena kibicowska kieruje się konserwatywnymi wartościami – RB Lipsk. Komercja. Plastikowy klub. Reklama napoju energetycznego. Klub bez tradycji. Bez kibiców. Tożsamości. Zarzutów wobec RB kibice mają cały worek. Dochodzi do takich sytuacji, że niemiecki magazyn 11Freunde zadeklarował… bojkot półfinału Ligi Mistrzów. Oczywiście tego, w którym zmierzy się klub z Lipska – mecz Bayernu zostanie normalnie opisany. Postanowiliśmy stanąć w kontrze do takich głosów i znaleźć osiem powodów, dla których można polubić RB Lipsk. nie uczestniczy w wyścigu „kto zapłaci więcej”. To paradoksalna sytuacja, bo przecież w oczach kibiców wciąż widnieje jako klub, który wszystko osiągnął dzięki kasie. I tak – bez wielkiego potencjału finansowego realizacja pomysłów Ralfa Rangnicka nie byłaby możliwa. Ale właśnie – o tak spektakularnym rozwoju klubu zadecydowały właśnie te pomysły. Mądra wizja, oparcie klubu na zdrowych zasadach. A kasa tylko w tym ma swojego Neymara za 222 baniek, Mbappe za 135, szereg innych grubych transferów i obchodzenie zasady Fair Play. Kluby Premier League solidarnie wydają obrzydliwie wielkie pieniądze. Real czy Barcelona – podobnie. Nawet Bayern, o którym mówi się, że jako jedyny wśród topowych klubów nie uległ jeszcze manii wydawania pieniędzy, ma na swoim koncie ściągnięcie Lucasa Hernandeza za 80 milionów. RB? Rekord to Naby Keita odkupiony od Salzburga – a wiadomo, że transfery z Salzburga mogą być specyficzne – za 30 milionów euro. Dalej Kevin Kampl – 20. Dani Olmo – 19. Największy transfer Lipska, Naby Keita, znalazłby się na 19. miejscu wśród najgrubszych ruchów PSG. Wymowne. 2. RB nie ściąga gwiazd. Drugi punkt niejako łączy się z pierwszym. Ralf Rangnick nakreślił jasną wizję polityki RB – nie jesteśmy w stanie ściągać gwiazd, więc je wykreujmy. Peter Gulacsi, dziś jeden z najlepszych bramkarzy w Bundeslidze, trafił do stajni Red Bulla (najpierw do Salzburga) mając na swoim koncie 50 meczów w dorosłej piłce (tułaczka na wypożyczeniach w League One i Championship). Liverpool oddał 23-latka za darmo. Dayot Upamecano, dziś jeden z bardziej pożądanych obrońców na rynku, został wypatrzony w młodzieżowym zespole Valenciennes. Yussuf Poulsen, który wybiegł w pierwszym składzie na Atletico, przyszedł w 2013 roku do 3. Bundesligi (!) po jednym sezonie w lidze duńskiej. Marcel Sabitzer to z kolei topowy zawodnik z rynku austriackiego, który siłą rzeczy jest mocno spenetrowany przez Red Bulla. Koszt transferu – dwa miliony euro. Konrad Laimer? Po prostu – wychowanek. Dzięki ścisłej współpracy z klubem z Salzburga, można szkolić o wiele efektywniej. Takich przykładów jest dużo, dużo więcej. Lipskowi nie zdarzyło się jeszcze ściągnąć piłkarza z topowym nazwiskiem. Największą markę w momencie dołączenia do klubu miał chyba Dani Olmo – piłkarz wciąż na dorobku. 3. RB ściąga tylko młodych piłkarzy. Co w sumie jest logiczne, skoro nie ściąga gwiazd. Nawet awans do 1. Bundesligi został wywalczony młodziakami. W momencie ostatniego sezonu na zapleczu…Poulsen, Klostermann i Sabitzer mieli 21 latOrban miał 23 lataHalstenberg i Forsberg miał 24 lataI na nich opierał się skład. W filozofii RB leży prosta zasada – nie ściągamy piłkarzy powyżej 23 roku życia. 4. Bo ma największego wizjonera w niemieckiej piłce. Czyli rzecz jasna Ralfa Rangnicka, który poukładał RB po swojemu. Dziś steruje klubem trochę z tylnego siedzenia – objął funkcję koordynatora wszystkich projektów piłkarskich Red Bulla, także tych z Brazylii i Stanów. Wszedł do RB, gdy jeszcze klub tułał się po niższych ligach. Zobaczył, jakie panuje rozpasanie i odciął wszystko czerwoną kreską, wyrzucając po dwóch tygodniach między innymi… Adriana Mrowca. Jak pisał „Bild” – Polak w łatwy sposób zyskał pół miliona euro odszkodowania. To symboliczna scena, która pokazuje, że w klubie zmieniono absolutnie wszystko. Rangnick szybko zdiagnozował problem – nie może być tak, że piłkarze przychodzą do Lipska zarobić. A taką RB miało wówczas renomę. Wolał stworzyć im warunki do rozwoju, które z kolei – po awansach – pozwolą na wyciąganie wielkiej kasy. To on ustalił filozofię klubu, oparł go na szeroko zakrojonym skautingu i nowoczesnej akademii. 5. Bo ma w swoich szeregach najciekawsze nazwisko trenerskie na świecie. Trudno przy opisie Nagelsmanna nie uciec od wieku. Pierwsza praca trenerska w wieku 22 lat. Mistrzostwo Niemiec U-19 w wieku 25 lat. Rozmowa kwalifikacyjna w Bayernie w wieku 26 lat (zakończona rezygnacją… samego Nagelsmanna). Objęcie klubu Bundesligi jako 28-latek. Wreszcie – awans do półfinału LM w wieku 33 lat. Ale dziś Nagelsmann to już wręcz stary wyga, o którym już jest głośno, a wkrótce może znaleźć się na szczycie. Już mógł zresztą na nim być, ale spławił Real Madryt uważając, że niczym dobrym jest szczyt kariery trenerskiej w wieku 30 lat. Ma wszystko, co powinien mieć nowoczesny trener. Preferuje ofensywny, szybki futbol, oparty na wysokim pressingu. Ma w małym palcu wszystkie nowinki. Kieruje się swoją unikalną filozofią, którą spisał na 31 zasadach, rozkładając piłkę na detale. Jakie? Uważa na przykład, że piłkarze powinni preferować podania po przekątnej, które są znacznie efektywniejsze niż podania po prostej. O jego klasie niech świadczy fakt, że RB zaproponował mu pracę z rocznym wyprzedzeniem, obsadzając przez rok stołek trenera… dyrektorem sportowym. 6. Bo Lipsk zakochał się w tym klubie. RB mogło powstać wszędzie, powstało akurat w niepozornym, nieco zapomnianym Lipsku. Dlaczego? Oprócz wybudowania świetnego klubu, trzeba było zarazić jeszcze nim kibiców. W Zagłębiu Ruhry przepełnionym klubami byłoby o to ciężko. Drugi co do wielkości Hamburg posiada dwa kluby. Stolica – także. W Lipsku, dwunastym mieście w Niemczech co do wielkości, była ogromna publika do zagospodarowania. Lokalne Lokomotivie i Chemie podupadały, okopały się gdzieś w niższych ligach. Do momentu awansu RB do elity, Lipsk nie widział bundesligowego klubu przez 22 lata. Całe wschodnie Niemcy przeżywają permanentny kryzys piłkarski – ostatnią drużyną z tej połowy kraju przed RB było Energie Cottbus (ostatni sezon w 2009), oczywiście abstrahując od Berlina. Wśród wszystkich klubów w historii 1. Bundesligi, te ze wschodu nie stanowią ogółem nawet 10%. Jeśli mieszkałeś w Lipsku i chciałeś obejrzeć poważną piłkę, musiałeś udać się do Berlina. Czyli do miasta oddalonego o prawie 200 kilometrów. To wszystko dawało jasne sygnały – to miasto może się zakochać w poważnej piłce. Jest głodne. Stęsknione. Wybaczy wiele, jeśli damy mu bundesligową drużynę. A do tego Lipsk miał nieco przykurzony, ale wciąż duży stadion, będący areną mistrzostw świata w 2006 roku, co było kolejnym argumentem przemawiającym za tym miastem. I rzeczywiście – Lipsk się zakochał. Kibicom nie przeszkadza niecodzienna tożsamość ich klubu, chętnie się z nim identyfikują i chodzą w oficjalnych gadżetach. Na meczach pojawiają się tłumnie – zwykle wypełniają stadion, który pomieści 42 tysiące widzów. 7. Żaden klub nie rozwija się tak szybko. Lubisz success stories? RB to klub stworzony dla ciebie. Przypomnijmy – powstał w 2009 roku. W 2012 dołączał do niego Adrian Mrowiec. Jest 2020, czytasz ten tekst w momencie, gdy RB jest w półfinale Ligi – Regionalliga (czwarty poziom rozgrywkowy, czwarte miejsce)11/12 – Regionalliga (trzecie miejsce)12/13 – Regionalliga (pierwsze miejsce, awans)13/14 – 3. Bundesliga (drugie miejsce, awans) 14/15 – 2. Bundesliga (piąte miejsce)15/16 – 2. Bundesliga (drugie miejsce, awans)16/17 – 1. Bundesliga (drugie miejsce)17/18 – 1. Bundesliga (szóste miejsce, awans do LM, 1/4 LE)18/19 – 1. Bundesliga (trzecie miejsce awans do LE)19/20 – 1. Bundesliga (trzecie miejsce, 1/2 LM)Spektakularne RB pomaga innym klubom. Gdy wybuchła pandemia, niemieckie media wyliczały, ile setek milionów euro straci cała niemiecka piłka i które kluby mogą upaść. Mniej więcej wtedy cztery najstabilniejsze kluby – RB Lipsk właśnie, BVB, Bayern i Bayer – zdecydowały, że zrzekną się 12,5 milionów euro, jakie przysługują im z tytułu praw telewizyjnych. A do tego dołożą kolejne 7,5 i pozwolą federacji zdecydować, którym klubom ze szczebla centralnego najbardziej się one przydadzą. RB podczas przerwy w rozgrywkach chciał także podarować 40 tysięcy euro dwóm małym, lokalnym klubom, ale te… zgodnie se swoimi ideałami odmówiły. Ktoś powie – zwykły marketing i ocieplanie wizerunku. Ale jednak gest to gest, a pieniędzmi, jakie przekazano, może coś uda się Jako nastolatek, będąc w gimnazjum, mimo mojej fascynacji biologią, przez pewien czas uwielbiałem tematy ,,paranormalne’’ w tym też różnego rodzaju spiski. Jak pewnie zauważyliście, obecnie podchodzę sceptycznie do tzw. teorii spiskowych. Większość z nich (jeśli nie wszystkie?) nie ma podstaw. Często są szarlatańskie, absurdalne, nielogiczne. Oczywiście ”najgłupsze” w tytule nie jest tutaj ścisłe, wybrałem te ciekawsze, te najbardziej głupkowate czy absurdalne oraz te, które dziwi mnie, z uwagi na nasz ogólny stan wiedzy, że wciąż funkcjonują. Reptilianie Znana na pewno wszystkim teoria spiskowa o Reptilianach, według której wśród nas istnieją gadzie hominidy, upodabniające się do ludzi, które wyewoluowały z dinozaurów. Jaszczury rzekomo przejęły władzę nad ludzkością, począwszy od najważniejszych postaci w polityce. Sprawdźcie czy przypadkiem Wasza babcia nie jest wyrośniętą jaszczurką. (źródło: Spisek firm farmaceutycznych Uniwersalny lek na nowotwory został wynaleziony, ale firmy farmaceutyczne skrzętnie ukrywają to w tajemnicy, bo nie opłaca im się sprzedawać leku, który leczy. Wolą wprowadzać na rynek leki, które zaleczają. Nie, żeby jakaś konkurencja, ukrywanie leku na raka – wspólna sprawa! Teoria spiskowa typowo z niewiedzy. Nowotwory różnią się między sobą, zależnie od tego z jakiego rodzaju komórek się wywodzą, nie można więc powiedzieć, że nowotwór czegoś tam = nowotwór czegoś innego i na oba dany lek zadziała tak samo. (źródło: Feministki i LGBT chcą zniszczyć ludzkość Feministki zawarły sojusz z organizacjami LGBT aby opanować i zniszczyć ludzkość. Zmuszają do zmiany orientacji poprzez swoją działalność tak, by wszyscy stali się homoseksualni i przestali się rozmnażać. Według niektórych feministki to geje, którzy zmienili płeć w celu walki z białą rasą. Lżejsza forma tej teorii spiskowej mówi, że feministki i geje chcą zniszczyć rodziny. Apokalipsa zombie, naprawdę A jeśli o głupkowatych teoriach spiskowych mowa, to może pamiętacie, jak w 2012 roku w USA miał miejsce incydent, gdzie mężczyzna pod wpływem narkotyków zaczął zjadać twarz bezdomnemu. Jest nawet nagranie z tego zajścia. W późniejszym czasie można było przeczytać w Internecie mnóstwo komentarzy, zwłaszcza rozemocjonowanych nastolatków (no tak, ja wówczas też byłem nastolatkiem, ale już nie dawałem wiary takim rzeczom :-D), że należy się przygotować na apokalipsę zombie. [kliknijcie aby powiększyć] Czym jest rak? Rak to grzyb, zakwaszenie i robaki. Pewnie słyszeliście bądź też czytaliście. Chorujesz na nowotwór? Lecz się na grzyba, łykaj sodę, bierz środki przeciwrobacze. Koniecznie te naturalne, np. pestki dyni, broń Boże od lekarza! (źródło: Trucizna z GMO Jedzenie z GMO zabija, powoduje raka, alergie i wszystko co najgorsze. Jak zjesz coś zmodyfikowanego genetycznie to szybko umrzesz. A jak jest naprawdę? Nasz organizm trawi informację genetyczną, w związku z czym ( zmodyfikowana sekwencja nie zagraża naszemu bezpieczeństwu. Oczywiście mogą powstać szkodliwe GMO, hipotetycznie, jeśli stworzymy np. truskawkę transgeniczną z genem kodującym powstawanie jakiejś trucizny. Rzeczywistość jest jednak inna, dzięki GMO udaje się zwiększać plony, co jest szczególnie ważne w biednych krajach. Udaje się redukować opryski, dzięki zwiększeniu odporności danych roślin. Żółty ryż z syntetazą karotenu zapobiega chorobom oczu krajach gdzie występuje niedożywienie i niedobór witaminy A. Jedzenie GMO może być więc nawet zdrowsze od naturalnego. Wprowadzenie syntezy antocyjanów do pomidora to kolejny przykład. (źródło: Ludzie powstali z małp i obcych Z ciekawszych teorii spiskowych można wymienić tę, według której ludzie to potomkowie pradawnych obcych cywilizacji skrzyżowanych z małpami. Dowodem ma być rzekomy brak pośrednich ogniw ewolucji człowieka. Dowodami wspomagającymi – różnorodne obrazy naskalne starożytnych ludzi, ukazujące latające obiekty, bożków itp. Jest taka zabawna książka ,,Ręce precz od tej książki’’, w której znajdziecie więcej tego rodzaju historyjek. Zmiany klimatyczne Globalne ocieplenie to wymysł mający na celu zwiększenie interwencjonizmu rządów. W rzeczywistości fakt globalnego ocieplenia i tego, że jest on w dużej mierze spowodowany przez działalność człowieka, jest dobrze udokumentowany na różne sposoby, poprzez wiele pomiarów lodowców (nie tylko topnienia, ale też badania izotopowe), stężenia gazów, temperatury, itd. Ta teoria spiskowa, z uwagi na to, że walka z globalnym ociepleniem wymaga współdziałania wielu państw, jest szczególnie popularna, zwłaszcza wśród mieszkańców tychże państw. (źródło: II Wojna Światowa Najbardziej absurdalna jest chyba teoria spiskowa mówiąca o tym, że II wojna światowa nigdy się nie odbyła. Została upozorowana przez dziennikarzy, polityków, naukowców i specjalistów od efektów specjalnych. Po co? Żeby wprowadzić na świecie pacyfizm, prawa człowieka i całą tę zgniliznę Zachodniego Świata. (źródło: Ewolucja to bzdura Jak pewnie wiecie, jest to moja ulubiona teoria spiskowa, której poświęciłem już kilka wpisów na blogu. Na przykład wpis o argumentacji kreacjonistów. Według niektórych środowisk, ewolucja biologiczna to bzdura, która nie została udokumentowana, a rozpowszechnianie teorii ewolucji jest międzynarodowym i międzypokoleniowym spiskiem naukowców trwającym ponad 100 lat. Rzeczywistość jest inna, TE jest dowiedziona i jest jedną z najlepiej udokumentowanych teorii naukowych. Kto wie, może kreacjoniści to właśnie Reptilianie, którzy nie potrafią się pogodzić z tym, że to człowiek wyewoluował na szczyt drabiny ewolucji? (sławna kreacjonistka, Wendy Wright, źródło: Teorie spiskowe powstają zwykle po to by manipulować społeczeństwem, by zarobić na naiwnych ludziach, czy zyskać poparcie dla jakiejś idei, religii, filozofii. Najczęściej jednak, myślę, przyczyną jest chęć zarobienia. A odbiorcy? Jakież przyjemne jest myślenie, że to właśnie ja, że to ja wiem, jak jest naprawdę, a ci głupi ludzie wkoło to zmanipulowana ciemna masa, wierząca w oficjalne informacje. Wiara odbiorców bazuje zwykle na niewiedzy, chęci dowartościowania się, dopasowania świata do swojej wersji poprzez zaklinanie rzeczywistości. Chcesz wesprzeć rozwój mojego bloga? Możesz to zrobić zostając jego patronem tutaj. Tagi: Zaloguj się, żeby komentować. Forum Za mało miejsca w komentarzach? Porozmawiaj o tym na forum! Podobne odcinki 37min Biblia i narkotyki Czy Jezus ćpałby herbatę? Czy tlen jest narkotykiem, który niszczy ciało będące Świątynią Bożą? Jak brzmi modlitwa przed zjedzeniem.... 45min Bo scriptura była za sola... Odcinek o trzech różnych podejściach do Boga, Biblii i kościoła. O zasadzie Sola Scriptura i o powiązaniu między pośrednikiem a jego.... 58min Archeologia: powrót do Edenu Gdzie dokładnie był Eden i gdzie jest teraz? Kim byli starożytni super-bohaterowie według Biblii? Czy Herkules mógł żyć naprawdę? Co.... Wszystkie odcinki tego programu Wyzwanie! Mamy dla ciebie małe wyzwanie. Jedno. Albo sto. Pokaż Odpowiedzi 1 bo wiesz o mnie za dużo. blocked odpowiedział(a) o 06:41 Takie rzeczy to ty powinnaś wiedzieć -____- EKSPERTTrapnest. odpowiedział(a) o 18:34 Ale to zależy jaki charakter ma Twoja przyjaciółka, jakie ma upodobania, gust, ile macie ze sobą wspólnego zamieszcza się różne zalety jeśli o charakter chodzi jak np.: ,,za Twoją szczerość/dystans do siebie/za Twój optymizm" itd. Potem wymienia się jakieś wspólne chwile, czy hermetyczne żarty z Waszych wspólnych doświadczeń. Uważasz, że ktoś się myli? lub Nigdy tego nie kryłam – w momencie, kiedy całą sobą postanowiłam, że wyzdrowieję, czerpałam z mądrości innych osób. Oprócz profesora z UCLA, dręczyłam pytaniami ludzi, którzy przeżyli, mimo, że postawiono na nich krzyżyk. Dzisiaj wstęp do tego, czego się od nich dowiedziałam. Bez mądrości życiowej innych osób byłabym dzisiaj nikim. Jestem wdzięczna za wszystko, czego dowiedziałam się życiu i za każdą chwilę którą ci zwykli-Niezwykli bohaterowie mi XXI wiek – dostęp do wiedzy jeszcze nigdy nie był tak łatwy. Tak samo, jak dostęp do doświadczenia innych ludzi. Postanowiłam z niego skorzystać i w pewnym momencie przestałam patrzeć na świat z perspektywy straceńca. Dotarło do mnie, że…są ludzie, którzy sobie RADZĄ. Ludzie, którzy z uśmiechem opowiadają w telewizji śniadaniowej o tym, jak pokonali raka czy coś innego, nawet gorszego. To znaczy hmmm, tak sobie strzelam, bo nie oglądam telewizji, ale tak sobie to wyobrażam :)) Zapragnęłam dowiedzieć się, co takiego szczególnego ich charakteryzuje. ( wiem, angielskie something special brzmi 100 x lepiej). Więc interesowało mnie, co takiego special jest w ich myśleniu. Obsesyjnie wypytywałam znajomych czy znają takie osoby. A tacy ludzie zazwyczaj znali inne osoby i inne… Nie będę czarować – nie każdy miał ochotę ze mną rozmawiać czy odpowiedzieć na moją wiadomość. Dla wielu ludzi to zbyt osobiste przeżycie, dla innych – zamknięty rozdział. Szanuję to. Są dwa typy reakcji na „wyrok” pod hasłem „zostało Pani/Panu X czasu życia”. Wściekłość, żal, poczucie niesprawiedliwości i uwierzenie w wyrok – odrzucenie „wyroku”. Stosując język pewnego menela, potraktowanie słów „zostało Pani/Panu X czasu życia” na zasadzie pie#dol pier#ol, ja postoję (a potem zrobię swoje). KAŻDY człowiek z którym rozmawiałam osobiście zaczął od reakcji numer jeden, a potem przeszedł w drugą. Większość z tych osób opowiada dzisiaj, że choroba była ważnym i potrzebnym doświadczeniem w ich życiorysie. Czymś, co odmieniło ich życie i sposób patrzenia na świat. A ja patrzyłam wtedy na świat z filtrem osoby chorej. Nie rozumiałam ich. Wydawało mi się to totalnie…dziwne. Bezsensu. Jak, choroba wyjątkowym, budującym doświadczeniem? What the hell? Dlatego nie oczekuję, że zrozumiecie. To trzeba przeżyć. Dużo się wtedy modliłam. Rzecz jasna, po swojemu, bo Bóg w którego wierzę jest miłością a ja nie jestem związana z żadną religią. Zawsze kiedy mówię, że wierzę w miłość, to ludzie traktują mnie jakbym miała cztery pary oczu i trzy nogi. A przecież to cytat żywcem wyjęty z Pisma Świętego 🙂 Tutaj możecie przeczytać więcej na temat tego, w co wierzę. Szokiem była dla mnie dopiero opowieść mojej koleżanki. Jej babcia wyczuła pewnego dnia u siebie guza w jednej z piersi. Nie zrobiła z nim nic. Rzecz rozgrywała się na wsi, babcia zaczęła jeść więcej zielonego a… guz sam zniknął. Podobno powiedziała, że „nie ma czasu na takie bzdury” bo ma dzieci do wykarmienia. To było dla mnie jak kubeł zimnej wody. „Nie ma czasu na takie bzdury”… Ten punkt patrzenia na świat był mi całkiem obcy…aż stał się moim. Reakcję ucieczki zamieniłam w reakcję walki. Niedawno trafiłam na ważny wykład jaki wygłosił Bruce Lipton. Wykład jest długi, ale Lipton mówi o wielu rzeczach które sama od dawna czułam, nie wiedząc co na to nauka. Zastanawiałeś się kiedyś, czemu dzieciaki z patologicznych rodzin są często lepsze w sporcie, np. szybko biegają, ale z nauką idzie im słabo? Jestem ciekawa, czy zrozumiesz po tym filmie. Polecam zacząć od tego momentu (57m, 45s) , a potem przejść do drugiej części. A do początku możecie wrócić na końcu. W przeciwnym razie szybko się znudzicie. No chyba, że jesteście w sytuacji bez wyjścia i chwycicie się wszystkiego. Oczywiście nie namawiam do „łykania” wszystkiego, co Lipton mówi. Zachęcam do refleksji, samodzielnego sprawdzenia jego rewelacji. Gadanie, że to bzdury (bez obejrzenia i sprawdzenia) jest tak samo sensowne jak kiedyś krzyczenie, że ziemia jest płaska (bo zainwestowało się wiele myśli i czasu w wierzenie w tę herezję ;)). Jeśli nie obejrzysz tego filmu, nie zrozumiesz żadnego kolejnego tekstu o zdrowiu który napiszę. Nie zrozumiesz też co mam na myśli mówiąc, że „nie wierzę w choroby genetyczne”, co jest wielkim skrótem myślowym. Wiem, że istnieją, nie wierzę w ich nieuleczalność, bo wiele jeszcze do odkrycia. Dlatego zachęcam do poświęcenia czasu. To może być lepsza inwestycja niż ubezpieczenia zdrowotne na wypadek raka. Ps. jeśli jesteś wnikliwym obserwatorem zauważysz, dlaczego wycinanie „raka” nie jest skuteczną metodą terapii. A jeśli uważasz, że ta cała „energia”, to wielka bzdura, przypomnij sobie słowa Einsteina „Everything is energy” To nie religia, filozofia, zabobon ani bzdura. To fizyka. Będzie mi miło, jeśli zaobserwujesz mnie na : lub polubisz na fejsie 😉

100 powodów dla których ewolucja jest głupia